Menu

WAWRZYCZEK W MIEŚCIE

Porozmawiajmy o Gliwicach: and.wawrzy@gmail.com

Przesiadka na końcu świata

andwawrzy

W jaki sposób usunąć ze Śródmieścia nadmiar samochodów? Jak sprawić, żeby centrum było bardziej przyjazne dla pieszych, a co za tym idzie – atrakcyjniejsze dla handlu i usług? Można, na przykład, wprowadzić strefy płatnego parkowania, a kierowcom zaproponować alternatywę w postaci Park&Ride, czyli – po naszemu – Parkuj i Jedź. Systemy P&R to rozwiązanie znane i powszechnie stosowane w całej Europie, a w ostatnich latach także w największych miastach Polski. Na czym polega? Kierowca, który jadąc do centrum nie chce stać w korkach i płacić za parking, może za darmo zostawić swój samochód na obrzeżach Śródmieścia, a następnie kontynuować podróż do celu transportem zbiorowym – autobusem, tramwajem, metrem lub pociągiem. Kluczem do sukcesu takiego przedsięwzięcia jest jednak zaprojektowanie systemu, który maksymalnie ułatwi przesiadkę pomiędzy własnymi czterema kółkami a komunikacją miejską. Parkingi P&R powinny więc znajdować się w sąsiedztwie głównych trans wlotowych do miasta, a przede wszystkim być znakomicie skomunikowane z najważniejszymi generatorami ruchu w centrum. Kluczem jest tu oczywiście czas, dlatego kierowcy decydujący się na przesiadkę nie mogą zbyt długo czekać na przystanku, a najlepiej jeśli do celu dotrą wydzielonym pasem ruchu dedykowanym dla komunikacji miejskiej. Powyższe założenia zrealizować można na dwa sposoby: albo budując nowe parkingi w miejscach naturalnej koncentracji tras komunikacji miejskiej, albo doprowadzając do istniejących parkingów ekspresowe linie dedykowane dla użytkowników systemu P&R. Oba podejścia mają swoje wady i zalety, ale jedno je łączy – ze względów ekonomicznych i funkcjonalnych węzły przesiadkowe lokuje się możliwie blisko centrum miasta.

 

Park & Ride po gliwicku

A jak sytuacja wygląda w Gliwicach? O planach wprowadzenia w Śródmieściu dwóch stref płatnego parkowania wiadomo nie od dziś. Od niedawna znane są także szczegóły dotyczące projektowanego systemu Park&Ride. W lutym tego roku Komunikacyjny Związek Komunalny GOP zaprezentował projekt planu transportowego dla aglomeracji. Liczący sobie przeszło sto stron dokument o dość przydługawym tytule zawiera analizę bieżącej sytuacji komunikacyjnej oraz prognozy i propozycje na lata 2013-20. Na uwagę na pewno zasługuje rozdział zatytułowany „Pożądany standard usług przewozowych w przewozach o charakterze usług publicznych”, w którym czytamy, że od 2016 roku standardem w komunikacji miejskiej powinny stać się autobusy wyposażone w klimatyzację oraz bezprzewodowy internet.

Systemowi Park & Ride oddzielny rozdział poświęcony nie został, ale z dokumentu dowiemy się, że gminy członkowskie „przewidują utworzenie na obszarze Związku sieci węzłów przesiadkowych umożliwiających przesiadkę w ramach różnych systemów transportu”. Co więcej, do dokumentu załączona została mapka z planowanymi lokalizacjami takich węzłów, którą przygotowano na podstawie informacji przekazanych przez samorządy. I tu kończy się poważne myślenie o komunikacji, a zaczyna się farsa. Lista tego typu obiektów dla Gliwic obejmuje bowiem takie lokalizacje, jak centrum handlowe Europa Centralna czy Auchan w Bojkowie, market Netto w Żernikach, rejon skrzyżowania ulic Toszeckiej i Nad Łąkami w Czechowicach oraz – to mój osobisty faworyt – centrum logistyczne Tulipan Park tuż przy granicy z Kleszczowem.

 

Kto tam będzie parkował?

Spójrzmy jeszcze raz na listę wymogów, jakie powinny spełniać parkingi Park & Ride (czy jakiekolwiek inne węzły przesiadkowe): dogodny dojazd samochodem, wygodna przesiadka oraz często kursująca (w miastach poważnie traktujących transport zbiorowy zwykle nie rzadziej, niż co pięć minut) linia komunikacji miejskiej do centrum. Jak do tych zasad mają się gliwickie propozycje? Wszystkie zaplanowane są przy głównych drogach wylotowych, więc z dojazdem nie powinno być większych problemów. Przesiadka? Tu, w przypadku rozległych parkingów zlokalizowanych przy centrach handlowych, mogą zacząć się schody. Już samo dojście na przystanek może bowiem stanowić nie lada kłopot. Aby skrócić drogę od zaparkowanego auta na stanowisko odjazdowe komunikacji miejskiej, w miejscach gdzie miasto zdecyduje się na budowę dedykowanych parkingów powinny więc powstać obiekty wielopoziomowe. Nic to jednak nie da jeśli nie zostanie spełniony trzeci z wymogów, a z tym może być największy kłopot.

Do centrum logistycznego Tulipan Park w chwili obecnej dociera bowiem tylko jedna linia. Autobus nr 692 odjeżdża w kierunku Śródmieścia zaledwie dwanaście razy w ciągu doby, a podróż (połączona ze zwiedzaniem strefy ekonomicznej) trwa co najmniej pół godziny. Który z kierowców zdecyduje się na taką ofertę jeśli alternatywą będzie dojazd do centrum bezkolizyjnym ciągiem DK88 i DTŚ? Odpowiedź jest aż nazbyt oczywista, a sytuacja w przypadku pozostałych planowanych węzłów przesiadkowych jest niewiele lepsza. Oczywiście, możliwe jest zwiększenie częstotliwości kursowania autobusów, ale w przypadku miasta starającego się za wszelką cenę ciąć wydatki na transport zbiorowy to tylko pusta teoria. Uruchomienie linii, która co kilka minut zabierałaby kierowców z Brzezinki czy Czechowic do centrum oznaczałoby wydatki liczone co najmniej w setkach tysięcy jeśli nie w milionach złotych. Reasumując, propozycje miasta to najkrótsza droga do tego, żeby wyprodukować bubel komunikacyjny, z którego albo nikt nie będzie korzystał, albo jego utrzymanie pochłonie gigantyczne środki.

 

Parkowanie z głową

A przecież system Park & Ride ma w Gliwicach sens. Wystarczy tylko jeszcze raz przemyśleć lokalizację węzłów przesiadkowych. Przede wszystkim nie powinny one powstawać na rogatkach miasta, ale blisko centrum. Najlepiej, jeśli budowane przy tej okazji parkingi posłużą nie tylko kierowcom zmierzającym do centrum, ale także mieszkańcom miasta. Na myśl nasuwa się więc sąsiedztwo znaczących obiektów użyteczności publicznej (stadion miejski czy hala Podium) oraz dużych osiedli mieszkaniowych (np. skrzyżowanie ulicy Toszeckiej i DK88 w sąsiedztwie osiedla Powstańców Śląskich). W ten sposób miasto może upiec kilka pieczeni na jednym rożnie. W godzinach pracy z nowych parkingów korzystać będą bowiem kierowcy zmierzający do Gliwic, a wieczorami i w weekendy – mieszkańcy osiedli oraz kibice wydarzeń sportowych.

Podobnie rzecz się będzie mieć z dedykowanymi dla systemu P&R liniami komunikacji miejskiej. Autobus łączący Podium z najważniejszymi punktami Śródmieścia nie tylko dowiezie do celu kierowców, którzy zdecydują się pozostawić swoje samochody poza ścisłym centrum, ale przy okazji zakończy także gehennę studentów Politechniki Śląskiej, którzy każdego dnia (z braku sensownych rozwiązań komunikacyjnych) zmuszeni są pokonywać pieszo trasę z placu Piastów na swoje wydziały. To oczywiście tylko przykłady wymagające dopracowania, ale pokazujące, że system przesiadkowy w Gliwicach może funkcjonować jak należy. Trzeba go tylko zaprojektować z głową.

--

Tekst został opublikowany w "Życiu Gliwic" nr 6/2013 z 27 maja 2013 r.

© WAWRZYCZEK W MIEŚCIE
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci