Menu

WAWRZYCZEK W MIEŚCIE

Porozmawiajmy o Gliwicach: and.wawrzy@gmail.com

Słów kilka o koordynacji rozkładów

andwawrzy

Dawne linie KZK GOP i MZK Tychy dzisiaj kursują już pod jedną marką ZTMu. Rozkłady podane są na wspólnej tabliczce, a w pojazdach obowiązują te same bilety. Integracja nie jest jednak pełna, gdyż na odcinkach, gdzie dawne linie dwóch przewoźników pokrywały się, do dziś nie skoordynowano rozkładów jazdy. Efektem tego są takie kruczki, jak odjazdy linii 33 (kiedyś MZK Tychy) z Mikołowa do Gliwic o 7:00 oraz linii 41 (kiedyś KZK GOP) na tej samej trasie o 7:01. Podobnie w relacji z Halemby do Mikołowa - odjazdy o 11:01 (linia 982 - kiedyś KZK GOP) i 11:02 (linia 82 - kiedyś MZK Tychy). W tym drugim przypadku mówimy o liniach, które kursują rzadko, więc wcześniejszy i kolejny kurs w tej relacji są odpowiednio o 10:31 i 12:01. Jeśli chodzi o widoczne na zdjęciu odjazdy z Gliwic (przystanek Mikołowska) to przykładem mogą być kursy z godziny 8:17 i 8:21 (kolejny dopiero o 9:01). Sytuacja robi się jeszcze dziwniejsza jeśli do analizy dołączymy jeszcze linię E2. Wtedy pojawiają się takie zbitki jak 9:01 (linia 41) i 9:03 (linia E2) Nie przez cały dzień sytuacja jest tak skrajna, ale kursy o regularnych odstępach czasu przeplatają się z tymi jeżdżącymi stadnie. Całością rozkładu rządzi więc przypadek, a tak nie powinno być. Na uwagę zasługuje fakt, że to byłe linie KZK GOP jeżdżą częściej i we w miarę równym takcie. To do nich dostosować należałoby więc ex-linie tyskie. Choć tak naprawdę optymalnie byłoby całkiem przebudować rozkłady obu linii i na wspólnych odcinkach scalić je w praktyce w jeden.

20190225_164549
Jeśli chodzi o linie 33 i 41 to mamy tutaj przeciętnie około 2-3 kursów na godzinę. W szczycie ich ilość praktycznie jednak się podwaja (w sumie 42 kursy na dobę, a wliczając linię E2 - nawet 49 kursów). Możliwe jest więc zbudowanie w oparciu o dzisiejszą częstotliwość kursowania obu linii oferty kursów na trasie Mikołów-Gliwice jeżdżących regularnie co 30 minut, a w szczycie nawet co 15 minut. A ujmując to bardziej obrazowo, odjazdy w przybliżeniu mogłyby wyglądać następująco: 4:00 (41), 4:30 (33), 5:00 (41), 5:20 (41), 5:40 (33), 6:00 (41), 6:20 (41), 6:35 (33), 6:50 (41), 7:05 (33), 7:20 (41), 7:40 (33), 8:00 (41), 8:30 (41), 9:00 (33), 9:30 (41), 10:00 (33), 11:00 (41), 12:00 (41), 12:30 (33), 13:00 (41), 13:20 (33), 13:40 (41), 14:00 (41), 14:20 (33), 14:40 (41), 15:00 (41), 15:20 (33), 15:40 (41) 16:00 (41), 16:20 (33), 16:40 (41), 17:00 (41), 17:30(33), 18:00 (41), 18:30 (33), 19:30 (41), 20:00 (33), 20:30 (41), 21:30 (33), 22:30 (41), 23:30 (33). Jak widać, liczba 42 kursów na dobę daje bardzo duże możliwości. Trzeba tylko równomiernie te kursy rozłożyć, żeby uzyskać częstotliwość 20-minutową od 5 do 8 (w między 6:20 i 7:20 nawet 15-minutową) oraz od 13 do 17. Cały rozkład zawiera się natomiast w godzinach od 4 do 23:30, a więc również bardzo szerokich. Oczywiście to tylko ogólna propozycja przestawiająca ile to jest 42 kursy na dobę (doliczając linię E2 można by rozkład zagęścić o dodatkowe 7 kursów, co umożliwiłoby na przykład zwiększenie taktu rano do 10 minut, a po południu częściowo do 15 minut). W praktyce należałoby szczegółowo rozpatrzyć zapotrzebowanie na kursy w różnych porach dnia (szczególnie rano i wieczorem, gdy kursów jest mniej, więc powinny być bardziej drobiazgowo dostosowane do zapotrzebowania - na przykład uwzględniać wieczorne powroty ze strefy ekonomicznej czy to w Tychach, czy w Gliwicach oraz poranne dojazdy). Możliwości przy utrzymaniu obecnej ilości kursów są jednak bardzo duże. Trzeba nad tym tylko usiąść, ale nie w momencie gdy robiona będzie jakaś duża reforma rozkładów, ale już teraz, żeby pasażerowie od razu odczuli korzyści związane z integracją przewozów w rękach jednego organizatora.     

© WAWRZYCZEK W MIEŚCIE
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci